Powierz Panu swoją drogę i zaufaj Mu

Temat: [Oświata] Szkoły podstawowe i średnie

2006-09-07, ostatnia aktualizacja 2006-09-08 09:34

Kurator oświaty dla PiS-u, wicekurator dla LPR-u

Po dwóch miesiącach zwłoki Roman Giertych zgodził się w czwartek, by Marian Drosio został śląskim kuratorem oświaty.

Drosio, dyrektor Zespołu Szkół im. 14. Pułku Powstańców Śląskich w Wodzisławiu Śląskim i członek PiS-u, konkurs wygrał 3 lipca, ale stanowiska nie mógł objąć. Czekał na nominację ministra edukacji. Na wiadomość, że Drosio otrzymał aprobatę, Artur Warzocha, wicewojewoda śląski, mówi krótko: - Kamień z serca.

Dzisiaj przed południem wręczy nowemu kuratorowi akt powołania. - Przed nim wiele zadań. Będzie musiał się zapoznać ze strukturą kuratorium, w ciągu dwóch miesięcy przygotować plan reformy tej instytucji - mówi Warzocha.

Stanisław Zadora, poseł i szef LPR-u na Śląsku, poinformował nas, że stanowisko wicekuratora objąć ma przedstawiciel jego partii. Prawdopodobnie będzie to Krzysztof Chodorowski, absolwent KUL-u i nauczyciel historii z Bielska-Białej. Województwo śląskie było bez kuratora od siedmiu miesięcy, odkąd odwołany został Jerzy Grad.
Marian Drosio, nowy śląski kurator oświaty
Źródło: forum.gkw24.pl/viewtopic.php?t=934



Temat: Socrates Comenius 2008
29 KWIETNIA W DOMU ŻOŁNIERZA W BIELSKU-BIAŁEJ ODBĘDZIE SIĘ UROCZYSTE SPOTKANIE młodzieży i nauczycieli Licee Francois Xavier ( Besancon, Francja),
Huddersfield New College (Huddersfield, Wielka Brytania) i Zespołu Szkół im. J. Tuwima (Bielsko-Biała), z udziałem licznych zaproszonych gości: władz miasta, przedstawicieli Śląskiego Kuratorium Oświaty, Stowarzyszenia KoLiber oraz młodzieży i pedagogów z innych bielskich szkół, będące podsumowaniem 3 letniej realizacji projektu W RAMACH MIĘDZYNARODOWEJ WSPÓŁPRACY SZKÓŁ UNII EUROPEJSKIEJ, o dość długiej- ale oddającej istotę sprawy nazwie: BADANIA RELACJI INTERPERSONALNYCH W SPOŁECZNOŚCIACH SZKOLNYCH Z UWZGLĘDNIENIEM KONTEKSTU SOCJOLOGICZNEGO, KULTUROWEGO I REGIONALNEGO W CELU DOSKONALENIA PRACY DYDAKTYCZNO WYCHOWAWCZEJ. O szczegółowym programie Spotkania będziemy informować w najbliższym czasie, kiedy otrzymamy potwierdzenia od wszystkich jego uczestników.
Źródło: 85.128.173.90/domeny_inne/forum/viewtopic.php?t=2095


Temat: Jak sobie radzicie z zimnem?
http://wiadomosci.onet.pl/1234718,11,item.html

Kilkaset szkół zamkniętych z powodu mrozu

W kilkuset szkołach w całym kraju zawieszono zajęcia z powodu silnego mrozu. Powodem odwołania lekcji są awarie systemów grzewczych, problemy z dowozem dzieci gimbusami lub po prostu bardzo niskie temperatury w danym regionie.
Zajęć nie trzeba zawieszać w szkołach w województwie dolnośląskim, łódzkim, mazowieckim, opolskim, zachodniopomorskim i podlaskim. W tych województwach trwają ferie zimowe.

Jak dotąd największą liczba szkół (ponad 330) zamknięto na Lubelszczyźnie. Zajęcia są odwołane "w wielu szkołach na dwa dni, w innych do końca tygodnia, a w szkołach na terenie gminy Rudnik do odwołania" - powiedział wicekurator oświaty w Lublinie Adam Sikorski. Zamknięte są przede wszystkim szkoły wiejskie liczące od 40 do 70 uczniów, do których większość uczniów musi dojechać. W miastach na Lubelszczyźnie szkoły pracują normalnie.

W warmińsko-mazurskim odwołano lekcje w 130 szkołach. Jak poinformował PAP wicekurator Waldemar Żakowski, taką liczbę szkół zgłosili do godz. 9.30 warmińsko-mazurskiemu kuratorium dyrektorzy placówek lub gminy, które są organami prowadzącymi szkoły. Liczba ta jest wciąż uaktualniana. Szkoły, w których odwołano lekcje, to podstawówki i gimnazja. Lekcji może nie być nawet do środy.

Dyrektorzy zawiesili lekcje z powodu awarii gimbusów lub niskich temperatur utrzymujących się w szkolnych pomieszczeniach. Dla dzieci, które dotrą do szkół, zorganizowano zajęcia świetlicowe, wydawane będą także obiady.

Również w podstawówkach i gimnazjach na Pomorzu (łącznie w ok. 80 szkołach) odwołano w poniedziałek zajęcia z powodu silnych mrozów.

Roman Nowak z pomorskiego urzędu wojewódzkiego poinformował PAP, że nie można podać dokładnie, w ilu placówkach odwołano zajęcia, bowiem informacje na ten temat spływają do kuratorium na bieżąco. Według danych z godz. 10, najwięcej szkół, bo aż 34, zostało zamkniętych w gminie Tczew. W co najmniej siedmiu szkołach na terenie województwa zajęć nie będzie także we wtorek.

Lekcji nie ma w sześciu szkołach na Podkarpaciu. W dwóch gminach wójtowie rozważają podjęcie takich decyzji - poinformował w poniedziałek podkarpacki kurator oświaty Stanisław Rusznica.

W woj. śląskim lekcje odwołano w 46 szkołach. Najczęściej decydowali się na to dyrektorzy szkół z okolic Częstochowy i Bielska-Białej. Zajęcia w niektórych placówkach zostały zawieszone na dwa lub trzy najbliższe dni.

"Zawieszenie zajęć nie może oznaczać zamknięcia szkoły dla uczniów. Ci, którzy do niej przyjdą, nie mogą zostać pozbawieni opieki" - zapewnił PAP śląski kurator oświaty Jerzy Grad.

W regionie świętokrzyskim zajęcia zawieszono w Ostrowcu Św. oraz w gminach Wodzisław, Gnojno i Łagów - poinformował dziennikarzy w poniedziałek przed południem wojewoda świętokrzyski Grzegorz Banaś.

W lubuskim nie pracują 32 szkoły. Jak poinformował PAP lubuski kurator oświaty, Maciej Szykuła, w większości placówek zajęcia są zawieszone na 1-2 dni. Najwięcej takich przypadków jest w północnej części regionu: w powiatach strzelecko-drezdeneckim i gorzowskim-ziemskim. W Gorzowie lekcje zawieszono w dwóch szkołach. Powodem nie zawsze są zbyt niskie temperatury w budynkach, z czym raczej nie ma problemów. Najczęściej, szczególnie na wsiach, występują trudności z dowozem dzieci do szkół.

Obok tego w wielu lubuskich szkołach skrócono lekcje m.in. w Słońsku i Rzepinie.

Niskie temperatury spowodowały awarię urządzeń grzewczych w jednej ze szkół podstawowych Kalisza, a w innej w klasach było zbyt zimno, aby prowadzić zajęcia. Dzieci z tych szkół mają z tego powodu dzień wolny od nauki. W okolicach miasta odwołano zajęcia we wszystkich szkołach gmin Kraszewice i Czajków, w powiecie ostrzeszowskim. Szkoły będą tam zamknięte także we wtorek.

Również do środy nie będą czynne wszystkie szkoły w gminie Gizałki. "Mamy ogrzewane szkoły, sprawne autobusy, ale rodzice nie posyłają dzieci do szkół. Jest bardzo niska frekwencja" - powiedział wójt gminy Włodzimierz Lehmann.

W poniedziałek odwołano także zajęcia w dwóch szkołach w Grabowie nad Prosną (powiat ostrzeszowski) oraz w Zespole Szkół w Potarzycy (powiat jarociński).
Źródło: hi-fi.com.pl/PHPBB_2_0_6/viewtopic.php?t=4230


Temat: PiS.......
Gorliwość ministra edukacji we wprowadzaniu odgórnego patriotyzmu i zasad opartych na wierze chrześcijańskiej zaczyna się odbijać czkawką w szkołach. Przeciwko kneblowaniu wolności słowa protestują uczniowie w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Szczecinie i Częstochowie. Minister najwyraźniej wyruszył na wojnę z uczniami, ale wcale nie jest pewne, że to on wróci z tarczą.
REKLAMA Czytaj dalej

Pomysły ministra Stanisława Sławińskiego zaczęły niepokoić, gdy zapowiedział utworzenie Narodowego Instytutu Wychowania (ma on kosztować 11 mln zł rocznie), którego głównym zadaniem stanie się wymuszanie respektowania chrześcijańskiego systemu wartości w szkole i poza nią. Niestety, minister zamiast rozprawić się ze szkolnymi chuliganami, zabrał się do kneblowania wolności słowa w szkołach, wypychając z nich organizacje, które uczą szerszego spojrzenia na świat. Pierwszym krokiem było wysłanie przez wiceministra Jarosława Zielińskiego listu do kuratorów oświaty, w którym przestrzega przed wpuszczaniem do szkół organizacji pacyfistycznych („pacyfista jest zaprzeczeniem patrioty”) i ekologicznych. Zdaniem PiS-owskiego wiceministra, mogą one wypaczać charakter młodego człowieka.


Ci, którzy bagatelizowali rolę listu, mówiąc, że wiceminister najpierw pisze, później myśli, zaczynają się zastanawiać, czy aby na pewno była to tylko resortowa wpadka. Pismo bowiem przyniosło efekt, jakiego wiceminister Zieliński oczekiwał. Zastraszeni nauczyciele boją się robić cokolwiek, co mogłoby nie spodobać się władzy. A władza niechętnie patrzy m.in. na rozmowy uczące tolerancji czy kontakt uczniów z organizacjami pozarządowymi (które nie krzewią chrześcijaństwa). W ten sposób na indeksie znalazł się Jurek Owsiak, który – jak przekonuje posłanka PiS, Maria Nowak – „wyrządził wiele szkód wychowawczych młodzieży”. Owsiaka, którego hasło „Róbta, co chceta” i zbieranie pieniędzy na WOŚP od dawna budziły niechęć ludzi Kościoła, obarczono winą za to, że „konsekwencją jego działalności są problemy z dziećmi”. Jest wina, będzie też kara. Owsiakowi nie pozwolono prowadzić w szkołach kursów... udzielania pierwszej pomocy.

List wiceministra kolportowany jest do szkół przez młodzieżówki PiS.

W Bielsku-Białej piętnują one jedną z najstarszych organizacji ekologicznych – Klub Gaja. Zieloni od dawna współpracują ze szkołami – uczą dzieci szacunku do przyrody oraz zachowań proekologicznych, m.in. organizują Święto Drzewa, podczas którego najmłodsi sadzą drzewka. Gaja słynie z akcji zbierania makulatury przez uczniów. Za zdobyte w ten sposób pieniądze wykupywane są konie przeznaczone na rzeź. Następnie zwierzęta przekazywane są fundacjom zajmującym się hipoterapią. To wszystko nic nie znaczy wobec faktu, że wśród zielonych jest wielu wegetarian oraz osoby uprawiające jogę. PiS bije więc na alarm – to (sprzeczna przecież z chrześcijaństwem) filozofia Wschodu!

List wiceministra Zielińskiego zastraszył też nauczycieli szkół warszawskich. Awantura wybuchła w LO im. Cervantesa, gdzie dyrekcja zabroniła zorganizowania debaty na temat wolności słowa i praw człowieka. Podejrzenia, że znajdą się tam niewygodne treści, były tym bardziej absurdalne, że wśród gości był przedstawiciel Katolickiej Agencji Informacyjnej. Dyrektorka szkoły, Joanna Malawska, przekonywała, że nigdy nie wiadomo, za co będzie musiała się tłumaczyć przed władzami, a „nie chce przed maturą narażać szkoły na niepotrzebne emocje”. Ostrzegała jednak ministra: „Dyrektorów można stłamsić, ale młodzieży ust zamknąć się nie da”.
I rzeczywiście. Licealiści z Cervantesa nie poddali się. Postanowili zorganizować debatę, ale poza murami szkoły. W Warszawie powstała też Inicjatywa Uczniowska, która przeciwstawia się pomysłom ministra Sławińskiego. W ubiegłym tygodniu odbył się happening przed siedzibą resortu edukacji. W ślad za Warszawą poszły inne miasta.

Krakowską sekcję Inicjatywy Uczniowskiej założył wraz z kolegami licealista Piotr Malinowski. Na początku była ich trójka, teraz ponad 20 osób. Działalność zainaugurowali akcją pod krakowskim kuratorium. Protestowali przeciwko pomysłowi oparcia edukacji i wychowania na wartościach chrześcijańskich. – W pewnym momencie doszliśmy do wniosku, że nie możemy biernie przyglądać się temu, co się dzieje. List ministra, w którym ostrzega przed ekologami, rozwiał wątpliwości co do jego intencji – tłumaczy.

Młodzież podkreśla, że jej działania nie mają podłoża politycznego. – Chcemy pozostać apolityczni. Nie ma znaczenia, że to PiS. Gdyby to robił ktokolwiek inny, protestowalibyśmy tak samo – mówi licealista z Inicjatywy Uczniowskiej-Sekcji Kraków.

Czym się skończą pomysły ministra? Piotr Malinowski nie wróży im sukcesu: – Nie stworzymy społeczeństwa idealnego, w którym wszyscy mają jeden światopogląd. Inicjatywy ministra wynikają z linii rządu, ale ludzie są przekorni.



to jest chore?? chyżby nowa odmiana "komuny"


A do tego jeszcze krzyż sybirakow dla jeruzelskiego<hahaha>
Źródło: voltahorse.pl/forum/viewtopic.php?t=5595